Dla kogo świadczenie rehabilitacyjne?

Katarzyna Mrozowska08 listopada 2018Komentarze (0)

Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje osobie, która po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolna do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy. Jest to zatem kolejne, po zasiłku chorobowym, świadczenie wypłacane przez ZUS w razie choroby ubezpieczonego.

Świadczenie rehabilitacyjne daje możliwość kontynuowania leczenia w sytuacji, gdy okres zasiłku chorobowego jest zbyt krótki do odzyskania pełnej zdolności do pracy. Okres zasiłkowy trwa bowiem 182 dni (albo 270 dni – gdy niezdolność była spowodowana gruźlicą lub przypada na okres ciąży) i w przypadku niektórych schorzeń może nie być wystarczający do odzyskania pełni zdrowia. W okresie pobierania świadczenia rehabilitacyjnego ubezpieczony powinien odzyskać zdolność do pracy, tak by następnie móc wrócić do aktywności zawodowej.

Dla kogo świadczenie rehabilitacyjne?

Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje w sytuacji, gdy ubezpieczony:

  • wyczerpał okres zasiłku chorobowego;
  • jest nadal niezdolny do pracy;
  • dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy.

O stanie zdrowia ubezpieczonego, o rokowaniach na odzyskanie zdrowia oraz o  okresie niezbędnym do przywrócenia zdolności do pracy orzeka lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Jeżeli zatem jest szansa na powrót do zdrowia i odzyskanie przez ubezpieczonego zdolności do pracy,  to po wykorzystaniu zasiłku chorobowego przyznawane jest świadczenie rehabilitacyjne. W jego trakcie osoba powinna wyzdrowieć, a następnie powrócić do pracy.

Przykładowo: Pan Piotr na skutek wypadku komunikacyjnego doznał rozległych zlamań.  Po zakończeniu zasiłku chorobowego nadal źle się czuł i miał problemy z chodzeniem. Lekarz orzecznik uznał, że Pan Piotr porzebuje jeszcze pół roku na powrót do zdrowia. Orzekł zatem o zasadności przyznania świadczenia rehabilitacyjnego na okres 6 miesięcy.

Może się także zdarzyć sytuacja, że osoba po wyczerpaniu okresu zasiłkowego nadal nie odzyskała zdolności do pracy, ale nie rokuje odzyskania tejże sprawności w drodze leczenia lub rehabilitacji. W takiej sytuacji świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje, zasadne jest natomiast przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy.

Przykładowo: Pani Anna poważnie zachorowała. Wykorzystała przysługujący jej zasiłek chorobowy a następnie złożyła wniosek o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego. Lekarz orzecznik orzekł, że stan zdrowia Pani Anny jest na tyle poważny, że nie ma szans na odzyskanie przez nią zdolności do pracy. Brak rokowań na odzyskanie zdolności do pracy wyklucza zatem mozliwość przyznania świadczenia rehabilitacyjnego.

Świadczenie rehabilitacyjne jest także świadczeniem przejściowym pomiędzy zasiłkiem chorobowym a rentą z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli bowiem po wyczerpaniu zasiłku chorobowego a następnie świadczenia rehabilitacyjnego osoba pozostaje nadal niezdolna do pracy, przyznawana jest renta z tytułu niezdolności do pracy.

Jak długo wypłacane jest świadczenie rehabilitacyjne?

Świadczenie rehabilitacyjne wypłacane jest przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy. Przynawane jest w okresach miesięcznych od 1 miesiąca do maksymalnie 12 miesięcy z tytułu tej samej niezdolności do pracy. Nie musi być przyznane jednorazowo, może zostać przyznane  np. na okres 3 miesięcy a następnie przedłużane – maksymalnie jednak do 12 miesięcy.

Na zakończenie trzeba także wskazać sytuacje, w których mimo spełnienia wszystkich warunków, świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje. Dzieje się tak w sytuacji gdy ubezpieczony posiada: uprawnienie do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, zasiłku dla bezrobotnych, zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego lub urlopu dla poratowania zdrowia, udzielonego na podstawie odrębnych przepisów (np. nauczycielom).

Cofnięcie odwołania od decyzji ZUS

Katarzyna Mrozowska31 października 2018Komentarze (0)

O tym, że od negatywnej decyzji ZUS można złożyć odwołanie, wie prawie każdy ubezpieczony. O prawie tym informuje strony sam organ rentowy w pouczeniu decyzji. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że możliwe jest również cofnięcie wniesionego już odwołania od decyzji ZUS.

Pani Dorota chorowała kilka dni. Niestety spóźniła się z dostarczeniem do ZUS zwolnienia lekarskiego. Otrzymała zatem decyzję, w której ZUS poinformował ją, iż przyznaje jej zasiłek chorobowy z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej ale jednocześnie obniża wysokość świadczenia o 25 %. Pani Dorota w odpowiedzi na decyzję ZUS złożyła odwołanie do właściwego sądu, podnosząc, iż opóźnienie wystąpiło bez jej winy. Po dokonaniu obliczeń okazało się jednak, że Pani Dorota może zyskać w tej sprawie ok. 80 zł. Postanowiła zatem zrezygnować z batalii sądowej i cofnąć odwołanie. Czy jest to możliwe?

Odwołanie od decyzji ZUS wnosi się do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych za pośrednictwem organu rentowego, który wydał decyzję w terminie jednego miesiąca od dnia otrzymania decyzji. Prawidłowo wniesione przez ubezpieczonego odwołanie inicjuje postępowanie sądowe, które ma na celu ustalenie, czy zaskarżona decyzja ZUS jest prawidłowa czy też nie. Oceny tej dokonuje sąd na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego tj. m.in. dokumentów, zeznań świadków, wyjaśnień stron. Postępowanie to kończy się wydaniem wyroku, w którym sąd oddala odwołanie jeśli nie znajduje podstaw do jego uwzględnienia – ubezpieczony przegrywa sprawę, albo zmienia zaskarżoną decyzję zgodnie z żądaniem odwołania – ubezpieczony wygrywa.

Odwołanie ubezpieczonego jest zatem niezbędne zarówno do wszczęcia jak i kontynuowania postępowania sądowego. Ubezpieczony, jako dysponent procesu, może też z niego zrezygnować, cofając odwołanie.

Cofnięcie odwołania od decyzji ZUS

W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych odwołanie od decyzji organu rentowego pełni funkcję pozwu i stosuje się do niego odpowiednio przepisy dotyczące pozwu.

Zgodnie z procedurą cywilną pozew (odpowiednio odwołanie) może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego (organu rentowego) aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia – aż do wydania wyroku (art. 203 k.p.c.). Dotyczy to także postępowania w II instancji, a zatem cofnięcie pozwu (odwołania) jest możliwe aż do zakończenia postępowania apelacyjnego.

Cofnięcie odwołania od decyzji organu rentowego jest w rzeczywistości cofnięciem wniosku o udzielenie ochrony prawnej roszczeniu procesowemu. Innymi słowy cofając odwołanie ubezpieczony rezygnuje z merytorycznego rozpatrzenia przez sąd sprawy zainicjowanej wniesionym odwołaniem. W takim wypadku sąd nie wydaje wyroku, w którym rozstrzyga, która ze stron postępowania miała rację, a wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania.  W efekcie cofnięte odwołanie nie wywołuje żadnych skutków prawnych.

Odwołanie może zostać cofnięte także tylko w części. W takiej sytuacji umorzenie dotyczy części postępowania objętej cofnięciem odwołania, zaś w pozostałym zakresie normalnie się toczy (np. ubezpieczony cofa odwołanie co do zaległości składkowych za rok 2016, zaś podtrzymuje co do zaległości za rok 2017).

Jeżeli odwołanie zostało cofnięte na etapie postępowania apelacyjnego (po zaskarżeniu wyroku I Instancji ale przed rozpoczęciem rozprawy apelacyjnej)  to sąd w pierwszej kolejności uchyla wyrok sądu I instancji a następnie umarza postępowanie.

Kiedy cofnięcie odwołania od decyzji ZUS jest niedopuszczalne?

Sąd co do zasady związany jest cofnięciem odwołania. Wynika to z faktu, że to strona postępowania jest dysponentem procesu. Występują jednak sytuacje, w których cofnięcie odwołania jest niedopuszczalne. Stąd też cofnięcie odwołania od decyzji ZUS podlega ocenie sądu. Oceny tej sąd dokonuje według następujących kryteriów:

  • czy czynność ta jest zgodna z prawem;
  • czy jest zgodna z zasadami współżycia społecznego;
  • czy nie zmierza do obejścia prawa;
  • czy nie narusza słusznego interesu ubezpieczonego.

Stosując powyższe kryteria sąd może uznać za niedopuszczalne cofnięcie odwołania, gdy okoliczności konkretnej sprawy wskazują, że jest ono sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa. Podobnie sąd postąpi w przypadku naruszenia słusznego interesu ubezpieczonego. Przyjmuje się w orzecznictwie, że cofnięcie odwołania w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych narusza słuszny interes ubezpieczonego, gdy odwołanie jest oczywiście uzasadnione (ubezpieczony wygrałby spraw, gdyby nie cofnął odwołania).

Stwierdzenie powyższych okoliczności ma ten skutek, że mimo złożenia przez stronę odpowiedniego oświadczenia o cofnięciu odwołania od decyzji ZUS, sąd wydaje postanowienie odmawiające umorzenia postępowania i nadal prowadzi merytorycznie sprawę.

Jak cofnąć odwołanie od decyzji ZUS?

Cofnięcie odwołania od decyzji ZUS jest czynnością procesową. Następuje poprzez złożenie przez ubezpieczonego stosownego oświadczenia, że cofa odwołanie. Oświadczenie o cofnięciu odwołania może zostać zawarte w piśmie procesowym skierowanym do sądu, może również zostać złożone ustnie do protokołu.

Należy pamiętać, że w razie cofnięcia odwołania, organ rentowy, co do zasady jest traktowany jak wygrywający proces. W związku z tym należy mu się zwrot kosztów procesu, o ile złoży taki wniosek. Kosztami tymi będzie wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika, jeśli ZUS takowego będzie w sprawie posiadał. Wyjątkowo obowiązek zwrotu kosztów nie będzie obciążać strony cofającej odwołanie lecz będzie ciążyć na ZUS. Stanie się tak w sytuacji, gdy ubezpieczony cofnął pozew z tego powodu, że organ rentowy zaspokoił jego roszczenie w toku postępowania (np. w toku postępowania zmienił zdanie i wypłacił świadczenie). W takim wypadku w piśmie cofającym odwołanie ubezpieczony musi wskazać, że cofnięcie odwołania wynika z zaspokojenia jego interesów przez ZUS oraz że wniesienie odwołania było niezbędne do dochodzenia praw lub obrony ubezpieczonego.

Po długiej przerwie wracamy do wspólnych spotkań na blogu 🙂

Witam Was wpisem o dopuszczalności skargi kasacyjnej w sprawach o rentę. Mimo, że kwestia ta jest nieco teoretyczna i zahacza o prawo procesowe, postanowiłam się nad nią pochylić. Problem ten, wbrew pozorom, jest bowiem dosyć powszechny.

Pani Janina przez kilka lat pobierała rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Po jej zakończeniu stanęła ponownie przed komisją lekarską ZUS i po przeprowadzonych badaniach została uznana za osobę częściowo niezdolną do pracy. W związku z tym otrzymała rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Pani Janina źle się czuła i uważała, że częściowa niezdolność do pracy nie jest adekwatna do stanu jej zdrowia. W związku z tym odwołała się do sądu, wnosząc o przyznanie renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Niestety przegrała zarówno w pierwszej jak i w drugiej instancji. Pani Janina nie zamierzała się poddać i postanowiła złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Tu po raz kolejny spotkało ją rozczarowanie, ponieważ w tej sprawie okazało się, że skarga kasacyjna nie przysługuje. Dlaczego?

Dopuszczalność skargi kasacyjnej w sprawach o rentę

Skarga kasacyjna jest tzw. nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i składana jest do Sądu Najwyższego. Przysługuje od prawomocnego wyroku wydanego przez sąd drugiej instancji, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Takim przepisem szczególnym jest art. 3982 kpc. Stanowi on, że w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż dziesięć tysięcy złotych. Jednakże w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna przysługuje niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego.

Przepis ten rozróżnia dwie kategorie spraw z zkaresu ubezpieczeń społecznych w kontekście dopuszczalności skargi kasacyjnej:

  • sprawy o prawa majątkowe zależne od wartości przedmiotu zaskarżenia (np. sprawa o wysokość zasiłku macierzyńskiego, o przysługiwanie zasiłku chorobowego);
  • sprawy o prawa majątkowe niezależne od wartości przedmiotu zaskarżenia tj: sprawy o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego.

Wartość przedmiotu zaskarżenia jest to nic innego jak kwotowa wartość naszego roszczenia. Określa się ją w środkach zaskarżenia (apelacja, skarga kasacyjna). Jest to odpowiednik wartości przedmiotu sporu wskazywanej w pierwszej instancji. W sprawach o prawo do świadczeń powtarzających się, takich np. jak renta, wartość przedmiotu zaskarżenia stanowi suma świadczeń za jeden rok, a jeżeli świadczenia trwają krócej niż rok – za cały czas ich trwania.

Po krótkich rozważaniach teoretycznych wracamy do Pani Janiny. Pani Janina domaga się renty z tytułu całkowitej niezdolnosci do pracy, a zatem jest to klasyczna sprawa o rentę – powiecie. Dlaczego zatem kasacja nie jest dopuszczalna?

Sprawa Pani Janiny zmierzała do uzyskania renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w miejsce pobieranej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie nie jest więc prawo do renty, tylko jej wysokość. Mamy tu zatem do czynienia ze sprawą majątkową, w której mozliwość wniesienia skargi kasacyjnej zależy od wartości przedmiotu zaskarżenia. Wartość przedmiotu zaskarżenia w takiej sprawie stanowi zaś różnica między świadczeniem pobieranym obecnie a świadczeniem, którego Pani Janina żąda, przy zsumowaniu tych wartości za jeden rok. Ponieważ wartość przedmiotu zaskarżenia w sprawie Pani Janiny była znacznie niższa niż 10 tysięcy złotych,  skarga kasacyjna jej nie przysługuje.

Podsumowując problematykę dopuszczalności skargi kasacyjnej w sprawach o rentę:

  • jeżeli ubiegaliśmy się o rentę (rodzinną, z tytułu częściowej albo całkowitej niezdolności do pracy) – a ZUS odmówił nam prawa do jakiegokolwiek świadczenia – to jest to sprawa o rentę, w której kasacja przysługuje bez względu na wartość przedmotu zaskarżenia;
  • jeżeli natomiast sprawa dotyczy orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy w miejsce orzeczonej częściowej niezdolności do pracy – to jest to sprawa o wysokość świadczenia rentowego, w której kasacja jest dopuszczalna zależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia. Podobnie sprawy, w których ubezpieczony żąda przeliczenia emerytury i przyznania mu w wyniku tego przeliczenia wyższego świadczenia emerytalnego, nie są sprawami o przyznanie emerytury, ale o jej wysokość.

Co istotne, zarówno sąd drugiej instancji, jak również Sąd Najwyższy w ramach badania warunków formalnych skargi kasacyjnej może sprawdzić, czy podana w skardze kasacyjnej wartość przedmiotu zaskarżenia jest zgodna z zasadami jej ustalenia. Zawyżenie wartości przedmotu zaskarżenia jedynie w celu stworzenia sobie możliwości wniesienia skargi kasacyjnej nie przyniesie zatem zakładanego skutku.

 

 

Kilka dni temu krakowski sąd zakończył ponad dwuletnią batalię naszego klienta Pana Krzysztofa, o prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Z tej okazji postanowiłam napisać raz jeszcze kilka słów na temat częściowej i całkowitej niezdolności do pracy.

Definicję częściowej i całkowitej niezdolności do pracy przytaczałam już wcześniej np. we wpisie Niezdolny do pracy a renty brak… Jak się jednak okazuje pojęcia te, w swej istocie, nie są wcale tak proste jak się wydaje – nawet dla wtajemniczonych 🙂

Sprawa miała się tak: Pan Krzysztof został uznany przez komisję lekarską ZUS za osobę częściowo niezdolną do pracy i otrzymał rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Ze względu na liczne i poważne schorzenia Pan Krzysztof był przekonany, że kwalifikuje się do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, dlatego też od decyzji ZUS złożył odwołanie. Sprawa zawisła przed sądem krakowskim, który w celu oceny stopnia niezdolności do pracy dopuścił dowód z opinii biegłego.

Częściowo czy całkowicie niezdolny do pracy – oto jest pytanie

Tu zaczyna się nasza historia. Wyznaczony przez sąd biegły, po przeprowadzeniu badań, wydał szczegółową opinię, w której stwierdził, że Pan Krzysztof jest:

całkowicie niezdolny do pracy według posiadanych kwalifikacji, co jest niezgodne ze stanowiskiem ZUS”.

W odpowiedzi ZUS wystosował jedno z najkrótszych pism, jakie widziałam, podnosząc, iż:

„niezdolność do pracy według kwalifikacji, jest to częściowa niezdolność do pracy”.

O co chodzi? Pytał zdezorientowany Pan Krzysztof.

Otóż, zgodnie z ustawą o emeryturach  rentach, całkowicie niezdolną do pracy jest osoba, która utraciła zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy, zaś częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji.

Przy ocenie stopnia niezdolności do pracy oraz rokowania, co do odzyskania zdolności do pracy uwzględnia się stopień naruszenia sprawności organizmu oraz możliwości przywrócenia niezbędnej sprawności w drodze leczenia i rehabilitacji, a także możliwość wykonywania dotychczasowej pracy lub podjęcia innej pracy oraz celowość przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę rodzaj i charakter dotychczas wykonywanej pracy, poziom wykształcenia, wiek i predyspozycje psychofizyczne ubezpieczonego (art. 12 i 13  ustawy).

Innymi słowy:

Jeśli nie możemy pracować w ogóle  (z wyjątkiem pracy w specjalnych warunkach chronionych), oznacza to całkowitą niezdolność do pracy. Jeśli natomiast nie możemy pracować w wyuczonym zawodzie – to jesteśmy częściowo niezdolni do pracy.

W naszej sprawie oznacza to tyle, że biegły nie wyraził się precyzyjnie we wnioskach swojej opinii. Całkowicie niezdolna do pracy nie może być bowiem osoba, która jest niezdolna do pracy zgodnej z kwalifikacjami, gdyż niezdolność do pracy według kwalifikacji – zgodnie z definicją ustawową – jest częściową niezdolnością do pracy. Uwaga ZUS była zatem celna.

Ostatecznie kwestię rozstrzygnął inny biegły z zakresu medycyny pracy, który jednoznacznie przesądził, że Pan Krzysztof jest całkowicie niezdolny do wykonywania jakiejkolwiek pracy, a w konsekwencji Pan Krzysztof otrzymał rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Czy z tego wpisu płynie jakiś morał? Chyba tylko taki, by ZAWSZE dokładnie i uważnie czytać wszystkie opinie biegłych wydawane w naszej sprawie.

 

Jakiś czas temu pisałam o możliwości kwestionowania przez ZUS wysokości wynagrodzenia za pracę, w sytuacji gdy wynagrodzenie to zostało znacznie zawyżone przez strony umowy na potrzeby przyszłych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Pojawiało się pytanie, czy takie działanie ZUS jest dopuszczalne.

Obniżenie wynagrodzenia przez ZUS zgodne z Konstytucją

Ostateczną odpowiedź przyniósł wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 listopada 2017 r., sygn. akt P 9/15.

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, oczywistością jest ścisły związek wynagrodzenia pracownika i  przysługującego mu zasiłku chorobowego: im wyższe wynagrodzenie – tym wyższy zasiłek. Dlatego też wysokość wynagrodzenia za pracę, rzutującego na podstawę wymiaru składek, może i powinna podlegać weryfikacji z uwagi na publicznoprawny charakter stosunku ubezpieczeniowego.

Cały system ubezpieczeń społecznych oparty jest bowiem na zasadzie solidaryzmu, co uzasadnia kompetencje ZUS w zakresie zapobiegania nadużywaniu prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych, finansowanych przez wszystkich ubezpieczonych. W interesie prawnym państwa, w tym wypadku reprezentowanego przez ZUS, leży zapobieganie różnorakim próbom wyłudzenia świadczeń nienależnych albo zawyżonych.

Nie można przy tym uznać, by takie postępowanie ZUS było dowolne, arbitralne i poza jakákolwiek kontrolą – wskazał Trybunał. Od decyzji ZUS przysługuje bowiem odwołanie do sądu ubezpieczeń społecznych, który bada prawidłowość zaskarżonej decyzji.

Trybunał Konstytucyjny podzielił zatem stanowisko ZUS, zgodnie z którym:

…nie powinny korzystać z ochrony działania osób ubezpieczonych – podejmowane w porozumieniu z płatnikami składek (pracodawcami) – polegające na świadomym dążeniu do osiągnięcia nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych jego uczestników. ZUS, jako dysponent Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ma obowiązek nie tylko sprawdzać, czy osoba zgłaszana do ubezpieczeń społecznych posiada do nich tytuł, ale także czy podstawa wymiaru składek wykazywana jest zgodnie z obowiązującymi przepisami. Stąd jednostki terenowe ZUS mają obowiązek podejmowania działań wyjaśniających lub kontrolnych w razie uzasadnionego podejrzenia fikcyjnego wykazywania podstaw wymiaru składek (w praktyce chodzi o wykazywanie w dokumentach rozliczeniowych rażąco wysokich podstaw wymiaru składek, czyli wynagrodzeń wykraczających poza możliwe do uznania jako godziwe, czyli nieekwiwalentnych w stosunku do wkładu pracy, kwalifikacji pracownika, zakresu obowiązków i odpowiedzialności, wielokrotnie wyższych niż wynagrodzenia pracowników na podobnych stanowiskach).

Oznacza to, że ZUS będzie nadal weryfikować wysokość wynagrodzenia pracowników, jeśli dojdzie do wniosku, że wynagrodzenie to zostało sztucznie zawyżone w celu  wyłudzenia świadczeń chorobowych w nienależnej wysokości. Takie działanie ZUS znajduje umocowanie w przepisach prawa i nie stanowi naruszenia konstytucyjnych praw obywateli.