Pan Andrzej od lat prowadzi z sukcesami dobrze prosperującą firmę budowlaną. W związku z rosnącą liczbą nieuczciwych klientów i kontrahentów, a co za tym idzie rosnącą liczbą spraw zalegających w sądach, Pan Andrzej postanowił zatrudnić u siebie radcę prawnego, który zajmie się dochodzeniem roszczeń. Pan Andrzej skalkulował, że własny prawnik na etacie będzie lepszą opcją, niż korzystanie z usług zewnętrznych kancelarii. Zawarł zatem umowę o pracę z Panią Beatą, która jednak po kilku miesiącach pracy zaszła w ciążę i zmuszona była skorzystać z zasiłku chorobowego.Nie doczekała się jednak świadczeń z ZUS, gdyż jej umowa o pracę została zakwestionowana. Na uzasadnienie swojej decyzji organ wskazał, iż Pan Andrzej nie miał ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika na stanowisku radcy prawnego.

Oprócz argumentu o braku podporządkowania pracowniczego,  o czym pisałam tutaj, brak ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika jest równie częstym argumentem pojawiającym się w uzasadnieniach decyzji ZUS  „unieważniających” umowę o pracę.

Nie trudno się domyślić, iż dotyczy to głównie umów zawartych z kobietami w ciąży lub na krótko przed zajściem w ciążę, ale nie tylko.

Czym jest ekonomiczna potrzeba zatrudnienia pracownika?

Orzecznictwo mówi tak:

Racjonalny pracodawca zatrudnia pracownika, dlatego iż ma taką potrzebę uzasadnioną ekonomicznie i organizacyjnie. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. Przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN).

Czyli inaczej: zatrudniony pracownik musi być dla pracodawcy niezbędny ze względu na profil prowadzonej przez niego działalności oraz wynikać z aktualnej jego potrzeby. Jeśli pracodawca może się obejść bez pracownika i wykonywać jego pracę samodzielnie lub też rozdysponować jego obowiązki między pozostałych zatrudnionych pracowników, to oznacza, że nie posiada ekonomicznej potrzeby zatrudnienia nowego pracownika.

W uzasadnieniach decyzji podważających stosunek pracy ze względu na brak ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika, ZUS wskazuje m.in. na takie okoliczności jak:

  • przed zatrudnieniem pracownika jego stanowisko nie występowało w zakładzie pracy (nikt wcześniej takiej pracy nie wykonywał, działalność w takim aspekcie nie była prowadzona),
  • w związku z przedłużającą się nieobecnością pracownika nikt nie został zatrudniony na jego miejsce,
  • po nabyciu uprawnień do świadczeń przez pracownika, jego stanowisko pracy zostało zlikwidowane, lub też pracodawca nie kontynuuje działalności o danym profilu,
  • pracodawca nie posiadał środków na utworzenie i obsługę stanowiska pracy pracownika.

Z taką też argumentacją spotkał się Pan Andrzej. Nie zgodził się jednak decyzją ZUS i wniósł odwołanie podnosząc, że przed zatrudnieniem radcy prawnego miał kilka spraw sądowych rocznie. Był w stanie sam dochodzić swoich praw, lub też korzystał z usług kancelarii prawnych. W ostatnim czasie sytuacja jednak się zmieniła i spraw tych było co najmniej kilka w miesiącu. Dodatkowo doszły kwestie związane z zatrudnianiem obcokrajowców a także obsługa prawna nowego poważnego kontraktu zagranicznego. Nie był zatem w stanie sam nadzorować kwestii prawnych, co skłoniło go do zatrudnienia radcy prawnego. Pan Andrzej przedłożył także kalkulację, z której wynikało, iż koszt obsługi kancelaryjnej jego firmy będzie co najmniej dwukrotnie wyższy niż wynagrodzenie własnego prawnika. Ponadto Pani Beata po szczęśliwym rozwiązaniu wróciła do swoich obowiązków pracowniczych i wykonuje je nadal. Z tego względu odwołanie zostało uwzględnione.

Jeśli zatem chcecie kwestionować decyzję ZUS opartą na braku ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika, w postępowaniu sądowym musicie wykazać racjonalność zatrudnienia oraz faktyczną, rzeczywiście uzasadnioną potrzebę zatrudnienia pracownika. 

Potrzeba taka może wynikać np. ze zwiększonej liczby klientów czy zleceń, z otwarcia nowego oddziału firmy, ze zmiany czy też poszerzenia profilu działalności pracodawcy, z przedłużającej się nieobecności innego pracownika czy pracowników. Dobrze przy tym dodać, iż zatrudniany pracownik ma odpowiednie wykształcenie, doświadczenie zawodowe i kwalifikacje, a pracodawca dysponuje wystarczającymi środkami na utworzenie danego stanowiska pracy. Jeśli dodatkowo jesteście w stanie wykazać, że zatrudnienie pracownika przyniosło realne korzyści (np. pracownik pozyskał nowych klientów lub przyczynił się do zwiększenia sprzedaży) to wygraną macie w kieszeni.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Jakiś czas temu pisałam o tym, że ZUS może weryfikować zawarte umowy o pracę i stwierdzić, że dana umowa nie stanowi tytułu do ubezpieczeń społecznych. Bezpośrednim następstwem takiego ustalenia jest pozbawienie ubezpieczonego świadczeń, które przysługiwałyby mu z tytuły takiej umowy.

Tytułem uzupełnienia należy jeszcze wskazać, że ZUS nie tyle unieważnia umowę o pracę (chociaż tego terminu używają zazwyczaj moi Klienci), co stwierdza, że dana umowa – jako pozorna (art. 83 k.c.) lub zmierzająca do obejścia prawa (art. 58 k.c.) – nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych. W konsekwencji osoba, która zawarła taką umowę, nie podlega ubezpieczeniu społecznemu z tytułu takiej umowy. Szerzej na ten temat można przeczytać tutaj.

W kilku następnych wpisach omówię najczęściej pojawiające się zarzuty co do zawartych umów o pracę i podpowiem, jak bronić się przed ZUS w razie „unieważnienia” umowy o pracę.

Podporządkowanie pracownicze  jako warunek zawarcia umowy o pracę

Na pierwszy rzut pójdzie pracownicze podporządkowanie.

Zazwyczaj ZUS argumentuje swoje decyzje w ten sposób, że mimo zawarcia umowy o pracę i dopełnienia wszelkich formalności praca nie była rzeczywiście świadczona. W związku z tym zawarta umowa o pracę nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy ZUS nie może zanegować faktycznego wykonywania pracy, gdyż są na to namacalne dowody. W takich sytuacjach często odwołuje się do braku tzw. podporządkowania pracowniczego i wskazuje, że praca co prawda jest świadczona, ale na innej podstawie niż umowa o pracę.

Czym jest pracownicze podporządkowanie?

Zgodnie z art. 22 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Stosunek pracy charakteryzuje się zatem szczególnymi cechami, które odróżniają go od innych stosunków prawnych np. umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług. Cechy te są następujące:

  • pracownikiem jest osoba fizyczna, która zobowiązuje się do pracy w zamian za wynagrodzenie;
  • przedmiotem umowy ze strony pracownika jest samo pełnienie (wykonywanie) pracy;
  • przy wykonywaniu której nie jest on obciążony ryzykiem realizacji zobowiązania;
  • pracownik obowiązany jest świadczyć pracę osobiście;
  • będąc podporządkowanym pracodawcy  (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31.10.2017 r., III AUa 132/17).

Podporządkowanie pracownika obejmuje zatem m.in.

  • prawo wydawania przez pracodawcę poleceń pracownikowi;
  • nadzór pracodawcy nad wykonywaniem powierzonych pracownikowi zadań;
  • konieczność przestrzegania ustalonych przez pracodawcę reguł porządkowych (dla stosunku pracy charakterystyczne jest, że pracownik wykonuje swoje obowiązki w określonym przez pracodawcę miejscu i czasie. Pracodawca decyduje zatem, gdzie i w jakich godzinach będzie realizowany proces pracy);
  • stałą dyspozycyjność pracownika.

Innymi słowy chodzi o nic innego jak o kierownictwo pracodawcy, które ma podstawowe znaczenie dla istnienia stosunku pracy. W praktyce przejawia się ono np. w podpisywaniu list obecności, konieczności przestrzegania regulaminu pracy oraz norm pracy czy też konieczności wykonywania poleceń przełożonych.

Jak bronić się przed ZUS w razie „unieważnienia” umowy o pracę, ze względu na brak podporządkowania?

Jeżeli dostaniemy negatywną decyzję ZUS opartą na zrzucie braku podporządkowania pracowniczego, możemy się bronić. Jak?

W pierwszej kolejności zalecam dokładne opisanie przebiegu pracy tj.:

  • gdzie i w jakich godzinach świadczona jest praca;
  • w jaki sposób potwierdzana jest obecność pracownika w pracy;
  • kto i w jaki sposób ustala godziny pracy danego pracownika;
  • kto wydaje polecenia służbowe pracownikowi;
  • kto i w jaki sposób kontroluje wykonywanie pracy przez pracownika.

Po drugie – trzeba przedstawić dowody na tę okoliczność np. listy obecności, raporty tygodniowe/miesięczne z wykonanych zadań, ale także np. opisać zasady logowania się do programów komputerowych w razie pracy zdalnej, czy też wskazać świadków.

Reasumując: wykazujemy kierownictwo pracodawcy nad procesem pracy.

Na zakończenie warto też przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym:

„tradycyjne pojmowanie podporządkowania jako obowiązku wykonywania przez pracownika poleceń pracodawcy ewoluuje w miarę rozwoju stosunków społecznych. W miejsce dawnego systemu ścisłego, hierarchicznego podporządkowania pracownika i obowiązku stosowania się przez niego do dyspozycji pracodawcy nawet w technicznym zakresie działania, pojawia się nowe podporządkowanie mające charakter autonomiczny, polegające na wyznaczeniu pracownikowi przez pracodawcę zadań bez ingerowania w sposób ich wykonania. W takim systemie podporządkowania pracodawca określa godziny czasu pracy i wyznacza zadania, natomiast sposób realizacji tych zadań pozostawiony jest pracownikowi (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 listopada 2017 r. III AUa 698/17)”.

Należy też pamiętać, że nieco inaczej podporządkowanie pracownicze wygląda  w przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych, gdzie swoboda pracownika jest znacznie większa (co nie wyklucza pracowniczego podporządkowania).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Czy faktura wystawiona w trakcie L4 może powodować brak prawa do zasiłku chorobowego? I tak i nie.

Ostatnimi czasy coraz więcej przedsiębiorców otrzymuje z ZUS informacje o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie prawidłowego wykorzystywania zwolnień lekarskich, bądź też w sprawie prawidłowości podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. Co ciekawe, organ wzywa przy tym do przedłożenia księgi przychodów i rozchodów za konkretny okres.

Faktura wystawiona w trakcie L4 a brak prawa do zasiłku chorobowego

Co dzieje się dalej? ZUS sprawdza przedłożone dokumenty i szuka, czy przypadkiem nie została wystawiona faktura lub rachunek, których data pokrywa się z okresem pobierania zasiłku chorobowego. Jeśli tak, wydaje decyzję, w której:

  • stwierdza brak prawa do zasiłku za okres objęty fakturą,
  • oraz zazwyczaj także za dalsze okresy niezdolności do pracy,
  • przypisuje do zwrotu kwotę nienależnie pobranego zasiłku chorobowego wraz z odsetkami,
  • ustala na nowo podstawę wymiaru zasiłku, do którego prawa nie kwestionuje.

W uzasadnieniu decyzji pisze natomiast, że: „w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego organ ustalił, że w dniach xyz zostały wystawione przez panią rachunki i faktury, których data pokrywa się z okresem przebywania za na zasiłku. W związku z powyższym organ uznał, że wykorzystywała pani zwolnienie za okres xyz w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia, a tym samym nie ma pani prawa do zasiłku. Istotą zwolnienia jest bowiem bezwzględna konieczność powstrzymywania się od wykonywania dotychczasowej (bądź innej) pracy zarobkowej”.

Konsekwencją pozbawienia przedsiebiorcy prawa do zasiłku chorobowego – choćby za kilka dni – jest to, że ubezpieczony traci ciągłość ubezpieczenia chorobowego. Zgodnie z art. 14 ustawy systemowej dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje bowiem od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie. Dotyczy to także sytuacji, gdy składka została opłacona ale w zaniżonej wysokości.

Przykład z decyzji ZUS: Pani Zofia w maju 2017 r. pobierała zasiłek chorobowy z okres od 19.05.2017 do 23.05.2017 r. W czerwcu natomiast zachorowała jej córka, w związku z czym otrzymała zasiłek opiekuńczy za okres od 23.06.2017 r. do 29.06.2017 r. W związku z tym, że w maju i czerwcu przysługiwało jej prawo do zasiłku, składka na ubezpieczenia za te miesiące została proporcjonalnie pomniejszona o dni pobierania zasiłku. W październiku 2018 r. ZUS ustalił, że w dniu 20.05.2017 r. oraz w dniu 27.06.2017 r. Pani Zofia wystawiła faktury. W związku z czym odmówił jej (wstecznie) prawa do zasiłku za okres od 19.05.2017 do 23.05.2017 r. oraz za okres od 23.06.2017 r. do 29.06.2017 r. W konsekwencji składki za maj i czerwiec 2017 r. są składkami opłaconymi w zaniżonej wysokości, co powoduje ustanie ubezpieczenia chorobowego od maja 2017 r.

Powoduje to po pierwsze utratę prawa do zasiłku za dalsze okresy, a także obniżenie podstawy wymiaru zasiłku, którego ZUS nie kwestionuje.

Czy faktycznie faktura wystawiona w trakcie L4 wpływa na brak prawa do zasiłku chorobowego?

Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej, ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że pracą zarobkową, której wykonywanie w okresie orzeczonej niezdolności do pracy powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego jest każda aktywność ludzka zmierzająca do osiągnięcia zarobku, w tym pozarolnicza działalność gospodarcza, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu przedsiębiorcy pozostającego na zwolnieniu lekarskim. Przepis art. 17 ustawy zasiłkowej wymaga więc, aby praca miała „zarobkowy charakter” czyli aby wykonywanie określonych czynności przynosiło rzeczywisty dochód – zarobek (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05.04.2005 r., I UK 370/0). Nie każdy zatem przejaw aktywności ubezpieczonego powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego. Nie stanowi pracy zarobkowej uzyskiwanie w trakcie korzystania ze zwolnienia lekarskiego dochodów niepołączonych z osobistym świadczeniem pracy, np. podpisywanie w trakcie zwolnienia lekarskiego dokumentów finansowych, sporządzonych przez inną osobę oraz formalnoprawne tylko prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, jeśli osoba ją prowadząca jest równocześnie pracodawcą i wyłącznie w zakresie jej obowiązków leży nadzór nad działalnością firmy (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2012 r. , II UK 186/11). Ponadto samo podpisywanie faktur i innych dokumentów niezbędnych do prowadzenia działalności (w sytuacji gdy nie ma możliwości jej zawieszenia w okresie pobierania zasiłku) można uznać za działalność, która nie ma zarobkowego charakteru (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia  5 czerwca 2008 r.III UK 11/08). Nie dochodzi także do utraty prawa do zasiłku chorobowego w przypadku aktywności zmierzającej do osiągnięcia zarobku w czasie pobierania tego zasiłku, w sytuacji, gdy ma ona charakter incydentalny i wymuszony okolicznościami.

Nie każda zatem faktura wystawiona w trakcie L4 wpływa na brak prawa do zasiłku chorobowego. Jeśli nie jest połączona z osobistym świadczeniem pracy zmierzającej do uzyskania zarobku, zasiłek chorobowy nadal przysługuje. Podobnie jest w przypadku, gdy co prawda ubezpieczony podjął w czasie L4 czynności zmierzające do osiągnięcia zarobku (i wystawił za to fakturę), ale była to aktywność wymuszona konkretnymi okolicznościami.

Jeśli zatem otrzymacie z ZUS decyzję odmawiającą prawa do zasiłku z tego względu, że została wystawiona faktura pokrywająca się z okresem pobierania zasiłku, trzeba od takiej decyzji koniecznie złożyć odwołanie. Bardzo często jest bowiem tak, że ZUS nie sprawdza w ogóle, jaka to jest faktura i czego dotyczy. Organowi do wydania negatywnej wystarczy bowiem, że data faktury pokrywa się z okresem pobierania zasiłku. Reszta (czyli udawadnianie przed sądem jaka to była faktura, w jakich okolicznościach wystawiona itd.) należy do ubezpieczonego.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Dziś kilka słów o obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, a dokładnie o tym, jak daleko wstecz może cofnąć się ZUS, ustalając w decyzji obowiązek ubezpieczeń społecznych bądź też jego brak.

Pan Jan otrzymał decyzję, w której organ stwierdził, że jako zleceniobiorca podlega on z tego tytułu obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu w okresie od 01.01.2008 r. do 31.12.2008 r.

Pani Marta z decyzji ZUS dowiedziała się natomiast, że podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w okresie od 1 listopada 2010 r. do 31 grudnia 2011 r. 

Jak daleko wstecz może cofnąć się ZUS, ustalając w decyzji obowiązek ubezpieczeń społecznych?

Zgodnie z art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności zgłaszania do ubezpieczeń społecznych oraz przebiegu tych ubezpieczeń.

Stosunek ubezpieczenia społecznego powstaje z mocy samego prawa, co oznacza, że na jego powstanie, ustanie oraz zmianę nie ma żadnego wpływu wola stron. O tym w jakich okolicznościach osoba fizyczna podlega bądź nie podlega ubezpieczeniom społecznym decyduje wyłącznie ustawa. W związku z tym wydawana przez organ rentowy na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy systemowej decyzja w indywidualnej sprawie dotyczącej zgłaszania do ubezpieczeń społecznych oraz przebiegu tych ubezpieczeń, jedynie potwierdza podleganie ubezpieczeniu niezależnie od woli ubezpieczonego.

Wskazany przepis ustawy nie nakłada żadnych ograniczeń czasowych do wydania przez organ rentowy decyzji stwierdzającej istnienie lub nieistnienie obowiązku ubezpieczeń społecznych. Można zatem uznać, że organ rentowy dysponuje nieograniczonym w czasie uprawnieniem do wydawania takiej decyzji. Oznacza to, że taka możliwość rozciąga się również na sytuację, w której organ rentowy orzeka o podleganiu ubezpieczeniom społecznym nawet w bardzo odległej przeszłości. A zatem prawo do wydania takiej decyzji nie przedawnia się. Dopuszczalne jest zatem także wydanie przez organ rentowy decyzji potwierdzającej istnienie (lub nieistnienie) obowiązku ubezpieczeń społecznych w sytuacji, gdy składki na te ubezpieczenia już uległy przedawnieniu.

Dlaczego ZUS może cofać się wstecz ustalając w decyzji obowiązek ubezpieczeń społecznych?

Jest to podyktowane przede wszystkim interesem ubezpieczonego. W decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczeń społecznych mogą bowiem zostać rozwiane wszelkie wątpliwości dotyczące jego sytuacji ubezpieczoniowej. Ma to szczególne znaczenie zwłaszcza w odniesieniu do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych. Przy ustalaniu prawa do emerytury i renty oraz obliczaniu ich wysokości uwzględnia się bowiem okresy składkowe, choćby płatnik nie opłacił należnych składek za ubezpieczonego, który podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym w danych okresach.

(por. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2016 r. III UZP 8/16)

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Dla kogo świadczenie rehabilitacyjne?

Katarzyna Mrozowska08 listopada 2018Komentarze (0)

Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje osobie, która po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolna do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy. Jest to zatem kolejne, po zasiłku chorobowym, świadczenie wypłacane przez ZUS w razie choroby ubezpieczonego.

Świadczenie rehabilitacyjne daje możliwość kontynuowania leczenia w sytuacji, gdy okres zasiłku chorobowego jest zbyt krótki do odzyskania pełnej zdolności do pracy. Okres zasiłkowy trwa bowiem 182 dni (albo 270 dni – gdy niezdolność była spowodowana gruźlicą lub przypada na okres ciąży) i w przypadku niektórych schorzeń może nie być wystarczający do odzyskania pełni zdrowia. W okresie pobierania świadczenia rehabilitacyjnego ubezpieczony powinien odzyskać zdolność do pracy, tak by następnie móc wrócić do aktywności zawodowej.

Dla kogo świadczenie rehabilitacyjne?

Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje w sytuacji, gdy ubezpieczony:

  • wyczerpał okres zasiłku chorobowego;
  • jest nadal niezdolny do pracy;
  • dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy.

O stanie zdrowia ubezpieczonego, o rokowaniach na odzyskanie zdrowia oraz o  okresie niezbędnym do przywrócenia zdolności do pracy orzeka lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Jeżeli zatem jest szansa na powrót do zdrowia i odzyskanie przez ubezpieczonego zdolności do pracy,  to po wykorzystaniu zasiłku chorobowego przyznawane jest świadczenie rehabilitacyjne. W jego trakcie osoba powinna wyzdrowieć, a następnie powrócić do pracy.

Przykładowo: Pan Piotr na skutek wypadku komunikacyjnego doznał rozległych zlamań.  Po zakończeniu zasiłku chorobowego nadal źle się czuł i miał problemy z chodzeniem. Lekarz orzecznik uznał, że Pan Piotr porzebuje jeszcze pół roku na powrót do zdrowia. Orzekł zatem o zasadności przyznania świadczenia rehabilitacyjnego na okres 6 miesięcy.

Może się także zdarzyć sytuacja, że osoba po wyczerpaniu okresu zasiłkowego nadal nie odzyskała zdolności do pracy, ale nie rokuje odzyskania tejże sprawności w drodze leczenia lub rehabilitacji. W takiej sytuacji świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje, zasadne jest natomiast przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy.

Przykładowo: Pani Anna poważnie zachorowała. Wykorzystała przysługujący jej zasiłek chorobowy a następnie złożyła wniosek o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego. Lekarz orzecznik orzekł, że stan zdrowia Pani Anny jest na tyle poważny, że nie ma szans na odzyskanie przez nią zdolności do pracy. Brak rokowań na odzyskanie zdolności do pracy wyklucza zatem mozliwość przyznania świadczenia rehabilitacyjnego.

Świadczenie rehabilitacyjne jest także świadczeniem przejściowym pomiędzy zasiłkiem chorobowym a rentą z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli bowiem po wyczerpaniu zasiłku chorobowego a następnie świadczenia rehabilitacyjnego osoba pozostaje nadal niezdolna do pracy, przyznawana jest renta z tytułu niezdolności do pracy.

Jak długo wypłacane jest świadczenie rehabilitacyjne?

Świadczenie rehabilitacyjne wypłacane jest przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy. Przynawane jest w okresach miesięcznych od 1 miesiąca do maksymalnie 12 miesięcy z tytułu tej samej niezdolności do pracy. Nie musi być przyznane jednorazowo, może zostać przyznane  np. na okres 3 miesięcy a następnie przedłużane – maksymalnie jednak do 12 miesięcy.

Na zakończenie trzeba także wskazać sytuacje, w których mimo spełnienia wszystkich warunków, świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje. Dzieje się tak w sytuacji gdy ubezpieczony posiada: uprawnienie do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, zasiłku dla bezrobotnych, zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego lub urlopu dla poratowania zdrowia, udzielonego na podstawie odrębnych przepisów (np. nauczycielom).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl