Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, deklarowałaś wysoką podstawę wymiaru składek i pobierałaś z tego tytułu liczne świadczenia, możesz spodziewać się, iż ZUS będzie chciał podważyć zasadność takiej podstawy.

Celowo zwracam się tutaj do Pań, gdyż ze względu na możliwość pobierania wysokich zasiłków chorobowych i macierzyńskich, to im dedykowane jest postępowanie wyjaśniające, zmierzające do podważenia wysokiej podstawy z działalności.

ZUS podważa wysokie podstawy z działalności

W ostatnim czasie ilość wydanych przez ZUS decyzji, obniżających podstawę wymiaru składek z działalności rośnie. Stało się tak m.in. za sprawą Sądu Najwyższego, który zasygnalizował, iż:

organ ubezpieczeń społecznych jest uprawniony do kontroli i korygowania zawyżonych podstaw wymiaru składek z każdego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym dla zapobieżenia nabywania nienależnych lub zawyżonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, jeżeli okoliczności sprawy wskazują na intencjonalny lub manipulacyjny zamiar uzyskania takich świadczeń z ubezpieczenia społecznego w sposób sprzeczny z prawem lub zmierzający do obejścia przepisów i zasad systemu ubezpieczeń społecznych […] Wysokość należnych świadczeń z ubezpieczenia społecznego powinna uwzględniać nie tylko zasadę ich solidarnej proporcjonalności do wysokości opłaconych składek, ale także zasadę niedyskryminacji innych ubezpieczonych, którzy opłacają składki na ogół bez widocznego celu skorzystania z zawyżonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Wymaga to poszanowania solidarnego, a zatem możliwie przejrzystego, transparentnego i sprawiedliwego ustalenia wysokości świadczeń przysługujących z funduszu ubezpieczeń społecznych (wyrok SN z dnia 5 września 2018 r., I UK 208/17).

W innym wyroku Sąd Najwyższy wskazał, że:

ZUS ma prawo do kontroli samego tytułu i w konsekwencji również podstawy składek w sytuacji początkowego zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego nieuzasadnionej dysproporcji przychodu i zgłaszanej podstawy składek – art. 83 ust. 1 u.s.u.s. Może zakwestionować sam tytuł albo samą podstawę wymiaru składek. Podstawa wymiaru składek osoby rozpoczynającej działalność gospodarczą może być weryfikowana przez organ rentowy (wyrok SN z dnia 17.10.2018 r., II UK 302/17).

Mimo, iż wyroki powyższe zapadły w sprawach dotyczących tak na prawdę istnienia tytułu do ubezpieczeń społecznych, którego zasadność może być oceniana przez pryzmat deklarowanej podstawy i intencji ubezpieczonego, to stały się one podstawą wydawania decyzji obniżających podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i są szeroko powoływane w uzasadnieniach decyzji ZUS.

Jak wygląda procedura zmierzająca do podważenia wysokiej podstawy z działalności?

ZUS wszczyna z urzędu postępowanie wyjaśniające w sprawie ustalenia podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzonej działalności, a także zasadności i możliwości deklarowania wysokich podstaw na ubezpieczenia społeczne. W trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego ZUS sprawdza:

  • okres prowadzenia działalności przed nabyciem prawa do świadczeń,
  • okresy pobierania świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, tj. zasiłków chorobowych oraz zasiłków macierzyńskich,
  • kwotę pobranych świadczeń,
  • kwotę wpłaconych składek,
  • wysokość przychodu w okresie objętym kontrolą.

W celu dokonania stosownych ustaleń ZUS zwraca się do ubezpieczonej o przesłanie dokumentów i złożenie wyjaśnień, często też z własnej inicjatywy występuje do Naczelnika Urzędu Skarbowego o podanie wysokości przychodu deklarowanego przez ubezpieczoną w poszczególnych latach.

Jeżeli wynik postępowania prowadzi do wniosku, że ubezpieczona zadeklarowała podstawę wymiaru składek w wysokości maksymalnej, uzyskując przy tym minimalny dochód lub wykazując stratę,

ZUS stwierdza, że:

było to nieracjonalne z ekonomicznego punktu widzenia i kłóci się z definicją działalności gospodarczej, która ma być prowadzona w sposób zorganizowany i ciągły, a jej istotą jest zarobkowy charakter. Zadeklarowanie wysokiej podstawy nakierowane było zaś tylko i wyłącznie na uzyskanie wysokich świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Pozostaje w sprzeczności z zasadą niedyskryminacji innych ubezpieczonych, którzy opłacają składki bez widocznego celu skorzystania ze świadczeń. Świadczy o instrumentalnym wykorzystaniu przepisów do uzyskania nieuzasadnionych korzyści i wykorzystaniu systemu ubezpieczeń jako źródła dochodu.

W konsekwencji ZUS wydaje decyzję, w której ustala na nowo podstawę wymiaru świadczeń (zazwyczaj na poziomie minimalnym).

Czy podważenie wysokiej podstawy jest uzasadnione?

Sąd Najwyższy  w składzie 7 sędziów rozpatrując zagadnienie prawne:

„Czy organ ubezpieczeń społecznych może […] kwestionować prawidłowość i rzetelność zadeklarowanej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne przez osobę ubezpieczoną z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności, jeżeli wykazuje zamiar uzyskania nieekwiwalentnych (zawyżonych) świadczeń z tego ubezpieczenia w sposób sprzeczny z zasadą solidaryzmu i równego traktowania wszystkich ubezpieczonych”?

w dniu w dniu 13.01.2010 r. podjął uchwałę:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli mieści się ona w granicach określonych ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (II UZP 1/10).

Powyższa uchwała, mająca moc zasady prawnej pozostaje nadal aktualna. Zgodnie z tą uchwałą ZUS nie ma możliwości kwestionowania samej podstawy w sytuacji, gdy działalność była faktycznie prowadzona.

Treść powyższej uchwały powinna stanowić podstawę odwołania od decyzji ZUS, obniżającej wysoką podstawę z działalności.

Czy wobec tego w dalszej perspektywie ZUS będzie mógł skutecznie podważać wysokie podstawy z działalności? To pokaże praktyka. Już obecnie sądy dopuszczają taką możliwość (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 19 września 2019 r., IV U 269/19, wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 25 września 2019 r., V U 209/19).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

W ciągu kilku ostatnich lat gorąco dyskutowany był problem wpływu zasiłku macierzyńskiego, pobieranego z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, na ciągłość dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego przedsiębiorcy.

Kwestia ta miała bowiem nie lada znaczenie dla wielu ubezpieczonych, którzy na skutek braku zgłoszenia do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego po zakończonym zasiłku macierzyńskim stracili prawo do zasiłku, albo też utracili dotychczasową wysoką podstawę świadczeń.

Pisałam o tym m.in tutaj i tutaj.

W tym czasie zgromadził się w tej kwestii spory dorobek orzeczniczy. Próżno było jednak o jednolite stanowisko, także na szczeblu Sądu Najwyższego.

Generalnie wykształciły się dwa przeciwstawne poglądy:

  1. zgodnie z pierwszym poglądem – z chwilą nabycia prawa do zasiłku macierzyńskiego dobrowolne ubezpieczenie chorobowe osoby prowadzącej pozarolniczą działalność ustaje i nie istnieje możliwość przystąpienia do tego ubezpieczenia ani z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego, ani z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności, ponieważ takiego uprawnienia nie przewiduje art. 11 ust. 2 u.s.u.s. Przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego staje się możliwe po wyczerpaniu zasiłku macierzyńskiego, w związku z przekształceniem się dobrowolnego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności w ubezpieczenie obowiązkowe (tak: wyrok SN z dnia 07.12.2016 r., II UK 478/15). Objęcie ubezpieczonego dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym wymaga złożenia przez niego stosownego wniosku, który potwierdziłby zamiar ponownego przystąpienia do tego ubezpieczenia po zakończonym zasiłku macierzyńskim;
  2. zgodnie z drugim poglądem – pobieranie zasiłku macierzyńskiego nie powoduje ustania dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą. Osoba prowadząca działalność, która – będąc zgłoszoną do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego – pobierała zasiłek chorobowy a następnie zasiłek macierzyński, nie musi ponownie zgłaszać się do tego ubezpieczenia po zakończeniu okresu zasiłkowego.O ubezpieczeniu chorobowym osoby prowadzącej działalność gospodarczą nie decyduje to, czy ponownie zgłosiła się do ubezpieczenia chorobowego po okresie pobierania zasiłku macierzyńskim, lecz to, czy wcześniej zgłosiła się do tego ubezpieczenia chorobowego i spełniła warunki do uzyskania zasiłku chorobowego a po nim do zasiłku macierzyńskiego, po którym mogła stać się niezdolna do pracy i korzystać z zasiłku chorobowego (tak: wyrok z dnia 13.02.2018 r. II UK 698/16 – wydany w sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię, wyrok  dnia 7 kwietnia 2018 r., I UK 73/17).

Zasiłek macierzyński a dobrowolne ubezpieczenie chorobowe – podsumowanie

W dniu 11.07.2019 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów podjął uchwałę, w której wyraził pogląd, iż rozpoczęcie pobierania zasiłku macierzyńskiego przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność, która uprzednio została objęta dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym powoduje ustanie ubezpieczenia chorobowego na podstawie art. 9 ust. 1c w związku z art. 14 ust. 2 pkt 3 w związku z art. 11 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (sygn. akt: III UZP 2/19).

Uchwała ta zdaję się rozwiewać występujące dotąd rozbieżności, a stanowisko tam wyrażone uznać należy obecnie za obowiązujące. Świadczą o tym przegrywane licznie po tej dacie sprawy sądowe.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Pan Andrzej od lat prowadzi z sukcesami dobrze prosperującą firmę budowlaną. W związku z rosnącą liczbą nieuczciwych klientów i kontrahentów, a co za tym idzie rosnącą liczbą spraw zalegających w sądach, Pan Andrzej postanowił zatrudnić u siebie radcę prawnego, który zajmie się dochodzeniem roszczeń. Pan Andrzej skalkulował, że własny prawnik na etacie będzie lepszą opcją, niż korzystanie z usług zewnętrznych kancelarii. Zawarł zatem umowę o pracę z Panią Beatą, która jednak po kilku miesiącach pracy zaszła w ciążę i zmuszona była skorzystać z zasiłku chorobowego.Nie doczekała się jednak świadczeń z ZUS, gdyż jej umowa o pracę została zakwestionowana. Na uzasadnienie swojej decyzji organ wskazał, iż Pan Andrzej nie miał ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika na stanowisku radcy prawnego.

Oprócz argumentu o braku podporządkowania pracowniczego,  o czym pisałam tutaj, brak ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika jest równie częstym argumentem pojawiającym się w uzasadnieniach decyzji ZUS  „unieważniających” umowę o pracę.

Nie trudno się domyślić, iż dotyczy to głównie umów zawartych z kobietami w ciąży lub na krótko przed zajściem w ciążę, ale nie tylko.

Czym jest ekonomiczna potrzeba zatrudnienia pracownika?

Orzecznictwo mówi tak:

Racjonalny pracodawca zatrudnia pracownika, dlatego iż ma taką potrzebę uzasadnioną ekonomicznie i organizacyjnie. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. Przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN).

Czyli inaczej: zatrudniony pracownik musi być dla pracodawcy niezbędny ze względu na profil prowadzonej przez niego działalności oraz wynikać z aktualnej jego potrzeby. Jeśli pracodawca może się obejść bez pracownika i wykonywać jego pracę samodzielnie lub też rozdysponować jego obowiązki między pozostałych zatrudnionych pracowników, to oznacza, że nie posiada ekonomicznej potrzeby zatrudnienia nowego pracownika.

W uzasadnieniach decyzji podważających stosunek pracy ze względu na brak ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika, ZUS wskazuje m.in. na takie okoliczności jak:

  • przed zatrudnieniem pracownika jego stanowisko nie występowało w zakładzie pracy (nikt wcześniej takiej pracy nie wykonywał, działalność w takim aspekcie nie była prowadzona),
  • w związku z przedłużającą się nieobecnością pracownika nikt nie został zatrudniony na jego miejsce,
  • po nabyciu uprawnień do świadczeń przez pracownika, jego stanowisko pracy zostało zlikwidowane, lub też pracodawca nie kontynuuje działalności o danym profilu,
  • pracodawca nie posiadał środków na utworzenie i obsługę stanowiska pracy pracownika.

Z taką też argumentacją spotkał się Pan Andrzej. Nie zgodził się jednak decyzją ZUS i wniósł odwołanie podnosząc, że przed zatrudnieniem radcy prawnego miał kilka spraw sądowych rocznie. Był w stanie sam dochodzić swoich praw, lub też korzystał z usług kancelarii prawnych. W ostatnim czasie sytuacja jednak się zmieniła i spraw tych było co najmniej kilka w miesiącu. Dodatkowo doszły kwestie związane z zatrudnianiem obcokrajowców a także obsługa prawna nowego poważnego kontraktu zagranicznego. Nie był zatem w stanie sam nadzorować kwestii prawnych, co skłoniło go do zatrudnienia radcy prawnego. Pan Andrzej przedłożył także kalkulację, z której wynikało, iż koszt obsługi kancelaryjnej jego firmy będzie co najmniej dwukrotnie wyższy niż wynagrodzenie własnego prawnika. Ponadto Pani Beata po szczęśliwym rozwiązaniu wróciła do swoich obowiązków pracowniczych i wykonuje je nadal. Z tego względu odwołanie zostało uwzględnione.

Jeśli zatem chcecie kwestionować decyzję ZUS opartą na braku ekonomicznej potrzeby zatrudnienia pracownika, w postępowaniu sądowym musicie wykazać racjonalność zatrudnienia oraz faktyczną, rzeczywiście uzasadnioną potrzebę zatrudnienia pracownika. 

Potrzeba taka może wynikać np. ze zwiększonej liczby klientów czy zleceń, z otwarcia nowego oddziału firmy, ze zmiany czy też poszerzenia profilu działalności pracodawcy, z przedłużającej się nieobecności innego pracownika czy pracowników. Dobrze przy tym dodać, iż zatrudniany pracownik ma odpowiednie wykształcenie, doświadczenie zawodowe i kwalifikacje, a pracodawca dysponuje wystarczającymi środkami na utworzenie danego stanowiska pracy. Jeśli dodatkowo jesteście w stanie wykazać, że zatrudnienie pracownika przyniosło realne korzyści (np. pracownik pozyskał nowych klientów lub przyczynił się do zwiększenia sprzedaży) to wygraną macie w kieszeni.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Jakiś czas temu pisałam o tym, że ZUS może weryfikować zawarte umowy o pracę i stwierdzić, że dana umowa nie stanowi tytułu do ubezpieczeń społecznych. Bezpośrednim następstwem takiego ustalenia jest pozbawienie ubezpieczonego świadczeń, które przysługiwałyby mu z tytuły takiej umowy.

Tytułem uzupełnienia należy jeszcze wskazać, że ZUS nie tyle unieważnia umowę o pracę (chociaż tego terminu używają zazwyczaj moi Klienci), co stwierdza, że dana umowa – jako pozorna (art. 83 k.c.) lub zmierzająca do obejścia prawa (art. 58 k.c.) – nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych. W konsekwencji osoba, która zawarła taką umowę, nie podlega ubezpieczeniu społecznemu z tytułu takiej umowy. Szerzej na ten temat można przeczytać tutaj.

W kilku następnych wpisach omówię najczęściej pojawiające się zarzuty co do zawartych umów o pracę i podpowiem, jak bronić się przed ZUS w razie „unieważnienia” umowy o pracę.

Podporządkowanie pracownicze  jako warunek zawarcia umowy o pracę

Na pierwszy rzut pójdzie pracownicze podporządkowanie.

Zazwyczaj ZUS argumentuje swoje decyzje w ten sposób, że mimo zawarcia umowy o pracę i dopełnienia wszelkich formalności praca nie była rzeczywiście świadczona. W związku z tym zawarta umowa o pracę nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy ZUS nie może zanegować faktycznego wykonywania pracy, gdyż są na to namacalne dowody. W takich sytuacjach często odwołuje się do braku tzw. podporządkowania pracowniczego i wskazuje, że praca co prawda jest świadczona, ale na innej podstawie niż umowa o pracę.

Czym jest pracownicze podporządkowanie?

Zgodnie z art. 22 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Stosunek pracy charakteryzuje się zatem szczególnymi cechami, które odróżniają go od innych stosunków prawnych np. umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług. Cechy te są następujące:

  • pracownikiem jest osoba fizyczna, która zobowiązuje się do pracy w zamian za wynagrodzenie;
  • przedmiotem umowy ze strony pracownika jest samo pełnienie (wykonywanie) pracy;
  • przy wykonywaniu której nie jest on obciążony ryzykiem realizacji zobowiązania;
  • pracownik obowiązany jest świadczyć pracę osobiście;
  • będąc podporządkowanym pracodawcy  (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31.10.2017 r., III AUa 132/17).

Podporządkowanie pracownika obejmuje zatem m.in.

  • prawo wydawania przez pracodawcę poleceń pracownikowi;
  • nadzór pracodawcy nad wykonywaniem powierzonych pracownikowi zadań;
  • konieczność przestrzegania ustalonych przez pracodawcę reguł porządkowych (dla stosunku pracy charakterystyczne jest, że pracownik wykonuje swoje obowiązki w określonym przez pracodawcę miejscu i czasie. Pracodawca decyduje zatem, gdzie i w jakich godzinach będzie realizowany proces pracy);
  • stałą dyspozycyjność pracownika.

Innymi słowy chodzi o nic innego jak o kierownictwo pracodawcy, które ma podstawowe znaczenie dla istnienia stosunku pracy. W praktyce przejawia się ono np. w podpisywaniu list obecności, konieczności przestrzegania regulaminu pracy oraz norm pracy czy też konieczności wykonywania poleceń przełożonych.

Jak bronić się przed ZUS w razie „unieważnienia” umowy o pracę, ze względu na brak podporządkowania?

Jeżeli dostaniemy negatywną decyzję ZUS opartą na zrzucie braku podporządkowania pracowniczego, możemy się bronić. Jak?

W pierwszej kolejności zalecam dokładne opisanie przebiegu pracy tj.:

  • gdzie i w jakich godzinach świadczona jest praca;
  • w jaki sposób potwierdzana jest obecność pracownika w pracy;
  • kto i w jaki sposób ustala godziny pracy danego pracownika;
  • kto wydaje polecenia służbowe pracownikowi;
  • kto i w jaki sposób kontroluje wykonywanie pracy przez pracownika.

Po drugie – trzeba przedstawić dowody na tę okoliczność np. listy obecności, raporty tygodniowe/miesięczne z wykonanych zadań, ale także np. opisać zasady logowania się do programów komputerowych w razie pracy zdalnej, czy też wskazać świadków.

Reasumując: wykazujemy kierownictwo pracodawcy nad procesem pracy.

Na zakończenie warto też przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym:

„tradycyjne pojmowanie podporządkowania jako obowiązku wykonywania przez pracownika poleceń pracodawcy ewoluuje w miarę rozwoju stosunków społecznych. W miejsce dawnego systemu ścisłego, hierarchicznego podporządkowania pracownika i obowiązku stosowania się przez niego do dyspozycji pracodawcy nawet w technicznym zakresie działania, pojawia się nowe podporządkowanie mające charakter autonomiczny, polegające na wyznaczeniu pracownikowi przez pracodawcę zadań bez ingerowania w sposób ich wykonania. W takim systemie podporządkowania pracodawca określa godziny czasu pracy i wyznacza zadania, natomiast sposób realizacji tych zadań pozostawiony jest pracownikowi (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 listopada 2017 r. III AUa 698/17)”.

Należy też pamiętać, że nieco inaczej podporządkowanie pracownicze wygląda  w przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych, gdzie swoboda pracownika jest znacznie większa (co nie wyklucza pracowniczego podporządkowania).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl

Czy faktura wystawiona w trakcie L4 może powodować brak prawa do zasiłku chorobowego? I tak i nie.

Ostatnimi czasy coraz więcej przedsiębiorców otrzymuje z ZUS informacje o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie prawidłowego wykorzystywania zwolnień lekarskich, bądź też w sprawie prawidłowości podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. Co ciekawe, organ wzywa przy tym do przedłożenia księgi przychodów i rozchodów za konkretny okres.

Faktura wystawiona w trakcie L4 a brak prawa do zasiłku chorobowego

Co dzieje się dalej? ZUS sprawdza przedłożone dokumenty i szuka, czy przypadkiem nie została wystawiona faktura lub rachunek, których data pokrywa się z okresem pobierania zasiłku chorobowego. Jeśli tak, wydaje decyzję, w której:

  • stwierdza brak prawa do zasiłku za okres objęty fakturą,
  • oraz zazwyczaj także za dalsze okresy niezdolności do pracy,
  • przypisuje do zwrotu kwotę nienależnie pobranego zasiłku chorobowego wraz z odsetkami,
  • ustala na nowo podstawę wymiaru zasiłku, do którego prawa nie kwestionuje.

W uzasadnieniu decyzji pisze natomiast, że: „w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego organ ustalił, że w dniach xyz zostały wystawione przez panią rachunki i faktury, których data pokrywa się z okresem przebywania za na zasiłku. W związku z powyższym organ uznał, że wykorzystywała pani zwolnienie za okres xyz w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia, a tym samym nie ma pani prawa do zasiłku. Istotą zwolnienia jest bowiem bezwzględna konieczność powstrzymywania się od wykonywania dotychczasowej (bądź innej) pracy zarobkowej”.

Konsekwencją pozbawienia przedsiebiorcy prawa do zasiłku chorobowego – choćby za kilka dni – jest to, że ubezpieczony traci ciągłość ubezpieczenia chorobowego. Zgodnie z art. 14 ustawy systemowej dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje bowiem od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie. Dotyczy to także sytuacji, gdy składka została opłacona ale w zaniżonej wysokości.

Przykład z decyzji ZUS: Pani Zofia w maju 2017 r. pobierała zasiłek chorobowy z okres od 19.05.2017 do 23.05.2017 r. W czerwcu natomiast zachorowała jej córka, w związku z czym otrzymała zasiłek opiekuńczy za okres od 23.06.2017 r. do 29.06.2017 r. W związku z tym, że w maju i czerwcu przysługiwało jej prawo do zasiłku, składka na ubezpieczenia za te miesiące została proporcjonalnie pomniejszona o dni pobierania zasiłku. W październiku 2018 r. ZUS ustalił, że w dniu 20.05.2017 r. oraz w dniu 27.06.2017 r. Pani Zofia wystawiła faktury. W związku z czym odmówił jej (wstecznie) prawa do zasiłku za okres od 19.05.2017 do 23.05.2017 r. oraz za okres od 23.06.2017 r. do 29.06.2017 r. W konsekwencji składki za maj i czerwiec 2017 r. są składkami opłaconymi w zaniżonej wysokości, co powoduje ustanie ubezpieczenia chorobowego od maja 2017 r.

Powoduje to po pierwsze utratę prawa do zasiłku za dalsze okresy, a także obniżenie podstawy wymiaru zasiłku, którego ZUS nie kwestionuje.

Czy faktycznie faktura wystawiona w trakcie L4 wpływa na brak prawa do zasiłku chorobowego?

Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej, ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że pracą zarobkową, której wykonywanie w okresie orzeczonej niezdolności do pracy powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego jest każda aktywność ludzka zmierzająca do osiągnięcia zarobku, w tym pozarolnicza działalność gospodarcza, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu przedsiębiorcy pozostającego na zwolnieniu lekarskim. Przepis art. 17 ustawy zasiłkowej wymaga więc, aby praca miała „zarobkowy charakter” czyli aby wykonywanie określonych czynności przynosiło rzeczywisty dochód – zarobek (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05.04.2005 r., I UK 370/0). Nie każdy zatem przejaw aktywności ubezpieczonego powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego. Nie stanowi pracy zarobkowej uzyskiwanie w trakcie korzystania ze zwolnienia lekarskiego dochodów niepołączonych z osobistym świadczeniem pracy, np. podpisywanie w trakcie zwolnienia lekarskiego dokumentów finansowych, sporządzonych przez inną osobę oraz formalnoprawne tylko prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, jeśli osoba ją prowadząca jest równocześnie pracodawcą i wyłącznie w zakresie jej obowiązków leży nadzór nad działalnością firmy (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2012 r. , II UK 186/11). Ponadto samo podpisywanie faktur i innych dokumentów niezbędnych do prowadzenia działalności (w sytuacji gdy nie ma możliwości jej zawieszenia w okresie pobierania zasiłku) można uznać za działalność, która nie ma zarobkowego charakteru (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia  5 czerwca 2008 r.III UK 11/08). Nie dochodzi także do utraty prawa do zasiłku chorobowego w przypadku aktywności zmierzającej do osiągnięcia zarobku w czasie pobierania tego zasiłku, w sytuacji, gdy ma ona charakter incydentalny i wymuszony okolicznościami.

Nie każda zatem faktura wystawiona w trakcie L4 wpływa na brak prawa do zasiłku chorobowego. Jeśli nie jest połączona z osobistym świadczeniem pracy zmierzającej do uzyskania zarobku, zasiłek chorobowy nadal przysługuje. Podobnie jest w przypadku, gdy co prawda ubezpieczony podjął w czasie L4 czynności zmierzające do osiągnięcia zarobku (i wystawił za to fakturę), ale była to aktywność wymuszona konkretnymi okolicznościami.

Jeśli zatem otrzymacie z ZUS decyzję odmawiającą prawa do zasiłku z tego względu, że została wystawiona faktura pokrywająca się z okresem pobierania zasiłku, trzeba od takiej decyzji koniecznie złożyć odwołanie. Bardzo często jest bowiem tak, że ZUS nie sprawdza w ogóle, jaka to jest faktura i czego dotyczy. Organowi do wydania negatywnej wystarczy bowiem, że data faktury pokrywa się z okresem pobierania zasiłku. Reszta (czyli udawadnianie przed sądem jaka to była faktura, w jakich okolicznościach wystawiona itd.) należy do ubezpieczonego.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 733 730 870e-mail: kontakt@michalpankiewicz.pl