Artykuł sponsorowany
Prowadzenie własnej działalności oznacza nie tylko możliwość samodzielnego decydowania o rozwoju biznesu, ale również odpowiedzialność za jego płynność finansową. Przedsiębiorca musi brać pod uwagę podatki, składki ZUS, wynagrodzenia, leasingi, zobowiązania wobec kontrahentów czy bieżące koszty funkcjonowania firmy. W takiej sytuacji nawet jedno nieprzewidziane zdarzenie może znacząco wpłynąć na domowy lub firmowy budżet.
Dlatego bezpieczeństwo finansowe przedsiębiorcy warto rozpatrywać szerzej niż wyłącznie przez pryzmat wysokości przychodów. Istotne jest również przygotowanie się na sytuacje, w których możliwość zarabiania zostanie czasowo ograniczona albo pojawią się niespodziewane wydatki.
ZUS to tylko jeden z elementów zabezpieczenia
System ubezpieczeń społecznych zapewnia przedsiębiorcom określone świadczenia, jednak ich dostępność i wysokość zależą między innymi od rodzaju ubezpieczenia, podstawy wymiaru składek oraz spełnienia wymaganych warunków.
Z punktu widzenia osoby prowadzącej działalność gospodarczą warto więc zastanowić się, czy świadczenia wynikające z systemu publicznego byłyby wystarczające do utrzymania dotychczasowego poziomu życia i pokrywania kosztów firmy w przypadku dłuższej niezdolności do pracy.
Przedsiębiorca może przecież nadal posiadać zobowiązania wynikające z leasingu samochodu lub maszyn, kredytu, wynajmu lokalu czy zawartych umów. Do tego dochodzą prywatne koszty utrzymania gospodarstwa domowego. Brak możliwości wykonywania pracy nie musi automatycznie oznaczać, że wszystkie te wydatki również znikną.
Jakie ryzyka warto przeanalizować?
Punktem wyjścia powinno być określenie, jakie wydarzenia mogą najbardziej zagrozić stabilności finansowej przedsiębiorcy. W przypadku jednoosobowej działalności szczególnie ważna jest osoba właściciela – jego wiedza, zdrowie i możliwość wykonywania pracy często bezpośrednio przekładają się na wysokość przychodów.
Warto zatem przeanalizować konsekwencje długotrwałej choroby, wypadku lub czasowej utraty zdolności do pracy. W firmach posiadających większy majątek dochodzą również zagrożenia związane z maszynami, wyposażeniem, pojazdami czy nieruchomościami.
Innej ochrony będzie potrzebował freelancer pracujący z domu, innej właściciel firmy transportowej posiadającej kilka samochodów, a jeszcze innej przedsiębiorca wykorzystujący w działalności kosztowne maszyny. Dlatego trudno mówić o jednym uniwersalnym rozwiązaniu odpowiednim dla każdego biznesu.
Ubezpieczenie powinno wynikać z realnych potrzeb
Częstym błędem jest traktowanie polisy przede wszystkim jako kolejnego kosztu firmy i wybieranie jej wyłącznie na podstawie ceny. Tymczasem znacznie ważniejszy jest zakres ochrony, suma ubezpieczenia, wyłączenia odpowiedzialności oraz warunki, które trzeba spełnić, aby otrzymać świadczenie.
Przed podpisaniem umowy warto więc zastanowić się, jakiej kwoty rzeczywiście potrzebowałby przedsiębiorca w sytuacji kryzysowej. Jeżeli miesięczne zobowiązania firmy i gospodarstwa domowego są wysokie, niewielkie świadczenie może zapewnić ochronę jedynie przez krótki czas.
Pomocne może być porównanie rozwiązań dostępnych w różnych towarzystwach oraz spojrzenie na zabezpieczenie przedsiębiorcy całościowo. Takie podejście stosuje m.in. Fides Finanse – ubezpieczenia i finanse, gdzie oferta obejmuje zarówno rozwiązania dla klientów indywidualnych, jak i ochronę firm, majątku, flot, maszyn oraz produkty finansowe i leasing.
Majątek firmy również wymaga ochrony
Bezpieczeństwo biznesu nie zależy wyłącznie od sytuacji zdrowotnej właściciela. Dla wielu przedsiębiorstw równie istotny jest majątek wykorzystywany do prowadzenia działalności.
Uszkodzenie specjalistycznej maszyny może czasowo zatrzymać produkcję. Wypadek samochodu należącego do floty może ograniczyć możliwość realizowania zleceń. Zniszczenie wyposażenia lokalu może natomiast oznaczać konieczność poniesienia wysokiego, nieplanowanego wydatku.
Dlatego analizując ryzyko, warto sporządzić listę zasobów, bez których firma nie mogłaby normalnie działać. Pozwala to określić, które elementy majątku są kluczowe i jak poważne byłyby finansowe konsekwencje ich utraty lub uszkodzenia.
Finansowanie powinno wspierać rozwój, a nie ograniczać płynność
Drugim ważnym obszarem są zobowiązania finansowe. Leasing lub inne formy finansowania mogą pozwolić przedsiębiorstwu szybciej inwestować w samochody, maszyny czy wyposażenie bez konieczności jednorazowego angażowania dużej ilości własnego kapitału.
Każde zobowiązanie oznacza jednak stały koszt. Przedsiębiorca powinien zatem ocenić nie tylko wysokość miesięcznej raty, ale również wpływ finansowania na płynność firmy w mniej korzystnych miesiącach.
Dobrym rozwiązaniem jest pozostawienie odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa. Firma, która wykorzystuje niemal cały dostępny kapitał na bieżące zobowiązania, staje się znacznie bardziej podatna na spadek sprzedaży, opóźnienia w płatnościach klientów czy niespodziewane wydatki.
Bezpieczeństwo finansowe warto budować systemowo
Nie istnieje pojedyncza polisa, świadczenie z ZUS czy produkt finansowy, który rozwiąże wszystkie problemy przedsiębiorcy. Znacznie skuteczniejsze jest spojrzenie na finanse jako na system wzajemnie powiązanych elementów.
W praktyce oznacza to kontrolowanie kosztów i zobowiązań, budowanie rezerwy finansowej, świadome korzystanie z finansowania oraz dopasowanie ochrony ubezpieczeniowej do rzeczywistych zagrożeń.
Warto również regularnie wracać do przyjętych wcześniej założeń. Firma może w ciągu kilku lat zwiększyć obroty, zatrudnienie, flotę samochodową czy wartość wykorzystywanego sprzętu. Polisa lub poziom zabezpieczenia odpowiedni na początku działalności niekoniecznie będzie wystarczający po kilku latach rozwoju.
Dobrze zaplanowane bezpieczeństwo finansowe nie eliminuje ryzyka z prowadzenia biznesu. Pozwala jednak ograniczyć skutki zdarzeń, których przedsiębiorca nie jest w stanie przewidzieć, i zwiększa szansę na zachowanie płynności nawet wtedy, gdy pojawią się przejściowe problemy.

ObywatelKontraZus-Blog.pl – portal, gdzie skomplikowane przepisy stają się prostymi odpowiedziami. Zespół praktyków z branży finansowej przekłada prawnicze paragrafy na język codzienności.
